środa, 23 listopada 2011

do Yumi dołączyła Aoki

Od razu zaglądam do środka i oczywiście jak zaczarowana wertuję kolejne strony. Wycinanki, składanki, rozwijanki, przewijanki... Galeria postaci, a konkretnie laleczek kokeshi jest ogromna. Kimona w groszki, paski, kwiatki, kratkę i równie wzorzyste parasolki, torebki, opaski. Dalej... jedziemy metrem, taksówką mijamy wysokie budynki wielkiego miasta, zaglądamy do mieszkania pełnego zakamarków, robimy zakupy w sklepie z półkami uginającym się od szczegółów, wycieczka kończy się piknikiem w parku kwitnącej wiśni..... 
" Dzień dobry, mam na imię Aoki i jestem kokeshi.... "


"Aoki", autorka Annelore Parot - zapraszam do XoXo po książkę i lalki.

czwartek, 10 listopada 2011

oj oj potrzebny prezent

Jak co roku postanawiam sobie, że Świąteczne prezenty zrobię już w listpadzie. Dzięki temu ominę zgiełk, hałas, pęd i wszechobecne "jingle bells" ( zdecydowanie wolę "tryumfy Króla Niebieskiego").  Okazuje się jednak, że po drodze jest potrzebne jeszcze kilka innych prezentów ! Między innymi dla Marcina, który obchodzi jutro imieniny. 
I teraz szybko, szybko co tu wymyśleć?      Mam !!!


Ponieważ jednak Marcin jest dorosłym, poważnym facetem zamiast autek w worku znajdzie  dobry trunek.

Worki na różne rzeczy można zamawiać w XoXo ul. Bolka 15/3 Poznań lub xoxobyolishka@gmail.com.

środa, 26 października 2011

książki

W obecnym czasie czas na czytanie książek mam około godziny 22:30. Czytanie trwa około 7 minut, budzę się po 2 godzinach i czasami nawet uda mi się włożyć zakładkę w dobre miejsce. Gaszę lampkę nocną i staram się sobie przypomnieć na czym skończyłam czytać. Przypominanie trwa ok 1 minuty i nie, nie, nie przypominam sobie tylko zwyczajnie odpływam w ocean snu. Następnego dnia cofam się o jedną, dwie strony i przez kolejne 7 minut wkręcam się w akcję,         i zasypiam rzecz jasna. A potem statystyki mówią, że przeciętny Polak czyta jedną książkę rocznie...



Do każdego zakupu książek w XoXo mam w podarunku podusię.

wtorek, 11 października 2011

warsztaty

I kto by pomyślał?! Tym razem staję po drugiej stronie warsztatów ! Nie jako uczestnik tylko jako organizator.
Pomysł, ulotki, plakaty, adaptacja XoXo....prowadzenie pozostawiam fachowcom ...ufff.


Coś o wychowaniu:


Coś o fotografowaniu:

ZAPRASZAM

środa, 28 września 2011

nie o mnie o mnie

Wyjątkowo, nieodparcie, z szacunkiem i niestygnącym zauroczeniem chwalę się nową znajomością.

JOZIMAMA - nie mama Józi, nie mama Józka tylko Mama Iguany i Artystka przez duże A. 

czwartek, 22 września 2011

imiona

Mam na imię Aleksandra, w skrócie Ola, zdrobniale Oleńka, wołają na mnie Oliszka (stąd olishka), a jak się wkurzą to Olicha. I było wszystko ok, do momentu kiedy musiałam wytłumaczyć córce, o co w tym wszystkim chodzi.... i zaczęłam : Lena, Lenka, Lenucha, Lenuszka ... i nadal byłoby ok gdyby nie jej prośba o podpisanie obrazka. 
- Mamo podpisz mi tu po prostu Mikołajczak...


środa, 14 września 2011